Wina włoskie zajmują szczególnie miejsce w moim sercu. W zasadzie mógłbym tak powiedzieć o każdym typie wina poza skrajnie tanimi, które z pewnością nie służą celom smakowym. Natomiast, jeśli chodzi o wszystkie inne to chętnie poświęciłbym im swoją uwagę. Zainteresowanie winami dobrej marki zrodziło się u mnie już w czasach szkolnych, gdy będąc energicznym chłopczykiem zauważyłem, że moja mama wieczorami lubiła sączyć szkarłatny trunek z jakiegoś dziwnego kieliszka. Nie piła dużo, wręcz niewiele, wiec zastanawiałem się czy jest w stanie w ogóle zaspokoić tym pragnienie. Powiedziała mi wtedy, że nie sięga po wino, bo chce się jej pić. Jej słowa utkwiły mi bardzo mocno w pamięci, wtedy zrozumiałem, że wino jest nie tylko smaczne, ale także zdrowe. Mama piła je, bo pomagało jej to na kłopoty z krążeniem i okropnymi bólami karku. Jak tylko nieco podrosłem z ogromnym entuzjazmem zacząłem pijać wina. W liceum doszło nawet do tego, że kieszonkowe odkładałem po ty by chociaż raz w miesiącu wypić wino z najwyższej półki w towarzystwie przyjaciół lub dziewczyny zaproszonej na romantyczną kolację. Zaopatrzyłem się także w kieliszki do wina, aby chwile ze szlachetnymi trunkami były jeszcze piękniejsze. Moje hobby przetrwało aż do dziś, jednak teraz wygląda to całkiem inaczej. Jestem wytrawnym smakoszem win, który nie musi odkładać drobnych by kupić sobie najbardziej renomowane napoje. Mam to szczęście, że stać mnie na podtrzymanie pasji, dlatego chociaż raz w tygodniu staram się otwierać butelkę czegoś naprawdę dobrego i luksusowego. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie ocieram się o kłopoty alkoholowe, bo od samego początku umiałem zachować umiar i można rzec, że piję jedynie dla degustacji, a nie szumu w głowie.

TAGI
Wpisane w: Rozrywka, Wino     Tagi: , ,
sorry - no search engine queries found. [wrong or empty table: amarket_Counterize_Referers » name ?]

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.

=